Tybetańczyków, różnią się od Chińczyków wyglądem, noszą tradycyjne
stroje, wszyscy są bardzo mili, chociaż w jednym barze powiedzieli
nam, że nie ma jedzenia, a widzieliśmy, że siedzą ludzie i jedzą. U
Chińczyka obok jedzenie było.
Jedziemy do Litang, podobno najwyżej położone miasto w Chinach, tak
mówią miejscowi.